Krajowa Wystawa Gołębi Rasowych - Szczecin 2006

Wyjazd zaczął się pechowo w samochodzie kol. Wojtka Spychały, którym jechaliśmy na wystawę zaczęło szwankować ogrzewanie, grzało na maxa, albo wcale. Mocno wygrzani dojechaliśmy na miejsce. Prezes Adam Wegner uwijał się aby dopiąć wszystko na ostatni guzik. I wychodziło mu to. Na zorganizowanie naszego stoiska wystarczyło mu 10 minut i z troską pytał kilka razy czy nam czegoś nie brakuje. Można mieć pretensje o to, że wystawcy musieli czekać na katalogi, do błędów w katalogu, ale rzeczą ludzką jest popełniać błędy i nie zawsze można samemu wszystkiego dopilnować. Wystawa została zorganizowana w dwóch halach na terenie Międzynarodowych Targów Szczecińskich, a w sąsiadującej trzeciej hali odbywała się giełda. Można było podziwiać bardzo ładne kolekcie ptaków: krótkodzioby polski szek motylkowy, mewka polska, mewka egipska jednokolorowa, krymka polska, krymka białostocka, stargardzki pulsujący, niemiecki wystawowy, straser, ryś polski i wiele innych. Hodowcy przedstawili dwie nowe rasy do rejestracji: orlik białostocki i krótkodzioby pasiak tomaszowski, a jako pokaz wystawiony był loczek węgierski, loczek francuski, bartoszycki wysokolotny, mniszka angielska i w wolierach kolekcje ras wschodnich: permski wysokolotny, mikołajeski wysokolotny, bij północnokaukaski. Zaskoczyła mnie duża ilość gołębi BO (bez oceny) i z punktacją w granicach 90 punktów. Nasuwa się pytanie czy takie gołębie powinny znaleźć się na wystawie krajowej? Przeglądając katalog zauważyłem, że kilu sędziów oceniało swoje gołębie jest to niedopuszczalne na wystawie, a zwłaszcza na krajowej. Tyle razy już był ten problem poruszany, ale widocznie organizatorom sędziowania jest to obojętne. W sobotę o godzinie 18 odbyło się spotkanie hodowców przy ciastku i kawie na którym zostały wręczone nagrody hodowcom, których gołębie i kolekcje gołębi zwyciężyły. Około godz. 18. 30 na sali rozdzwoniły się telefony komórkowe, to rodziny i przyjaciele informowali nas o tragedii w Katowicach na wystawie gołębi pocztowych. Po otrzymaniu tej informacji Pan Cybulkin zaproponował uczczenie minutą ciszy pamięć ofiar tej tragedii. Wiadomość o tej tragedii przyćmiła już przebieg dalszej części naszej uroczystości, jak i program drugiego dnia wystawy, który został o dwie godziny skrócony. W wystawie uczestniczyło 241 hodowców z Polski i Niemiec wystawiając ok. 2500 gołębi, 30 sztuk drobiu i 6 królików. Wystawa była okazją do zawarcia nowych znajomości hodowców z Polski i Niemiec, którzy bardzo licznie przybyli zobaczyć dorobek polskich hodowców.

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij